poniedziałek, 24 czerwca 2013

 Ten film jest genialny :P. Nie wiem czego inni się spodziewali po miniserialu "Nasze matki, nasi ojcowie"? SPOILERY

Przecież wszystko jest tak przedstawione jak to widzą Niemcy. I to od samego początku. Film zaczyna się od czerwca 1941 roku i kwestii, że "chodzi o przyszłość Niemiec". Tak jak wg Rosjan prawdziwa wojna zaczęła się dopiero wtedy. Wcześniej było wszystko dobrze. Wilhelm "służył w Polsce i we Francji" i nie ma o czym więcej wspominać :D. Ostatnie spotkanie i w 1941 Wiktor jako żyd nie musi jeszcze nosić opaski z gwiazdą (jaaassnee) i jest w związku ze swoją niemiecką przyjaciółką. Sturmbanfurer gestapo jest ludzki, bo tylko łagodnie upomniał za słuchanie swingu :). Potem mamy "ruszenie na wschód by ratować nasz [niemiecki] naród" i "radość z mknięcia naprzód i upajania się prędkością". Prawie wprost jest powiedziane, że Niemcy się tylko bronią i wszystko będzie dobrze jak zaraz zdobędziemy Moskwę. A to, że wojna ciągle trwa jest winą Stalina i Rosjan bo się ciągle bronią zamiast poddać :P. Oberlieuntant Wilhelm nie chce zabić komisarza, ale kapitan mówi "zna pan rozkaz" i porucznik idzie to zrobić. (Później o tym że Niemcy rozkazy wykonują wspomina też sierżant z karnego batalionu).
Dodany obrazek
Ta scena jest groteskowa i jakby żywcem wyjęta z lektury szkolnej "Niemcy" Leona Kruczkowskiego. Potem jest jeszcze lepsza kwestia "Przecież nie wolno zabijać cywilów" (Buahahahahaaha) a tu nagle przychodzi gestapowiec i strzela do 11-letniej dziewczynki. W trakcie całej kampanii pojawił się kolejny banał. Niby miękki Friedhelm staje się twardym badassem który przetrwa wszystko. A niby zasadniczy, inteligentny i stanowczy Wilhelm traci wiarę w furera a wraz z nią całą ochotę do walki, bo nagle się dowiedział, że wojna jest brudna i zła a Wermacht jednak popełnia zbrodnie wojenne. I uderzyło go dopiero wtedy jak zaczęli przegrywać na froncie wschodnim.
Dodany obrazek

I takie praktycznie jest przesłanie we wszystkich trzech odcinkach: Wojna nie jest winą Niemców bo "nagle" pojawił się Hitler z SS i zaczął wydawać takie a nie inne rozkazy. I wszyscy musieli je wykonywać. Także cały "biedny" 10-milionowy Wermacht musiał to robić. Był rozkaz by denuncjować żydów, więc Charlotte wydaje ukraińską żydówkę. I dlaczego się potem dziwi że Hildegarda zrobiła jej to samo, to ja nie wiem. :) Tak ja to wyczytałem z tego filmu. Nie ma się więc co dziwić, że ciągle i ciągle pojawiają się choćby "polskie obozy śmierci" skoro to nie była wina Niemców.
Dodany obrazek

Tymczasem "dobry" :P :D gestapowiec oszukuje Gretę i zamiast do Paryża wysyła Wiktora pociągiem do Oświęcimia. Na szczęście Polce Ani udało się przemycić nóż do wagonu :P i razem uciekają przez dziurę w podłodze. Natykają się na żołnierzy Wermachtu, ale ci praktycznie ich puszczają, zaprzestając pogoni po paru metrach i niecelnie strzelając z bliskiej odległości. A potem natykają się na Polaków i jeden chce ich wydać, a AK to więksi antysemici niż gestapo. Dlatego Anna ukrywa to, że Wiktor jest żydem. Jako Niemca wykorzystują go jako przynętę. A następnie jest nam objawiana inna prawda. Do AK można było przystąpić nawet jako Niemiec. Ale żyd - nigdy! Co scena z partyzantami, to ciągle antysemickie teksty. I to dobry Niemiec musi uwolnić więźniów z pociągu, bo AK ich zostawiła. I za ten czyn Wiktor wylatuje z partyzantki No bezczelność i zakłamanie tej sceny aż mnie zatkało. Przedstawiono AK jakby żydów nienawidzili bardziej niż SS i gestapo razem wzięte. A chwilę potem jeszcze większy skandal. Wyszło na to, że Polacy ginęli przez... partyzantów. Bo jakby AK nie walczyło, to by SS nie musiało wieszać cywilów. Aż się zdziwiłem, że po tej jakże logicznej kwestii jednego z AKowców cały oddział nie zaprzestał walki :D. Ale znowu słowa Wiktora o tym, że chodzi o to jak się umiera, pokazał niemiecką mądrość. No i ci aktorzy grający Polaków - masakra. Mają nasz kraj za miedzą, ale nie musieli wziąć swoich. I tak ciągle słyszymy polszczyznę mówioną i akcentowaną jak Stephan Meller.
Dodany obrazek

I tak cały film jest manipulowany. Po pominięciu l.1939-41 (gdzie wszystko było dobrze) pomija się także sukcesy Wermachtu na wschodzie. Smoleńsk sam się zdobył i od razu szpital tam założyli, a pod Moskwą bracia znaleźli się, bo wsiedli na ciężarówkę i dojechali :). Dłużej pokazywane są tylko klęski i niepowodzenia (odwrót spod Moskwy, Kursk) by pokazać Niemców w roli ofiar i jacy to biedni oni są, bo ich źli Rosjanie tak biją bez najmniejszego powodu. Niestety nie dostałem niemieckiej "Kompani Braci" a raczej podróbkę naszego "Czasu Honoru". Tylko 2 akcje były pokazane, a czołgów parę na ukrzyż, zrobionych komputerowo i pokazanych z oddali. Skupiano się na relacjach miedzy bohaterami.
Dodany obrazek

I kto jest tym złym w serialu? Oczywiście Polacy, ale także Rosjanie. Wkurzyła mnie scena zdobywania szpitala przez Czerwonoarmistów - wpadają strzelają do bezbronnych rannych, a ostatnie dwie pielęgniarki od razu zaczynają gwałcić. Wcześniej zaś oczywiście pominięto Powstanie warszawskie i choćby wyrżnięcie przez Niemców rannych AKowców pozostawionych w szpitalu polowym na Woli. Dostało się tez Amerykanom, a jakże! :) Wyszło na to, że ich główne zadanie polegało na chronieniu zbrodniarzy wojennych w typie zdradzieckiego sturmbauerfurera z SS. O tym, że w przypadku jednego z wyzwolonych obozów koncentracyjnych  amerykańscy żołnierze od razu, bez sądu rozstrzelali cały personel SS też "zapomniano" wspomnieć.
Dodany obrazek

Jedyne co mi się podobało to jak zawsze dobre, klasyczne speche niemieckie typu "Los, los! jahvol, uberassung, naturilch, i nieśmiertelnego Raus. Szczerze żal mi też było losu Friedhelma :(.

Obejrzałem ten film by móc wiedzieć co piszę. Teraz z przekonaniem mogę powiedzieć, że jest to typowy niemiecki paszkwil i propaganda o tym jak to właśnie Niemcy były główną ofiarą tej wojny, skrzywdzoną przez cały świat. Jest to także przypomnienie, że stale trzeba mówić o tym jak naprawdę wyglądała cała II wojna światowa, bo przepisywanie historii ciągle jest w modzie. Dlatego warto to było obejrzeć. Ale to, że musieliśmy zapłacić niemieckiej tv za to cudo IMHO jest skandalem i prezes Braun powinien zwrócić kasę TVP. I ten półgodzinny dokument
http://www.tvn24.pl/...dni,335037.html
absolutnie nie zmazuje kłamliwego i bezczelnego wydźwięku tego miniserialu, oraz steku oszczerstw wobec AK.
Dodany obrazek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz