Wszyscy już się wypowiedzieli o finale LM, więc ja tylko króciótko. Jednym słowem - masakra. No dobra, niby już od ćwierćfinału
Borussia ledwo, ledwo przechodziła kolejne dwumecze, ale przecież już
dogrywka miała być. A tu taki zonk. Co gorsza - przed meczem żartowałem
sobie z braćmi, że Roben strzeli w ostatniej minucie i będzie po ptokach. No i wykrakałem niestety :(.
Niemcy z francusko-holenderskim wsadem okazali się lepsi, niż z wsadem
polskim :(. Mam nadzieję, że Mourinho szybko przejmie Chelsea i chociaż
nie dojdzie do tego, że Bayern zdobędzie kolejny, prawdopodobnie 4
puchar. Bo niestety Puchar Niemiec też raczej zdobędą.
Na
Monaco zawsze można liczyć. Dlatego GP F1 w tym księstwie jest moim
ulubionym. No gdzie indziej jeden bolid rozkracza się na starcie, drugi
pali się na 2 okrążeniu, Massa rozwala się na prostej startowej,
Maldonado dostaje od J.Bianci'ego z Marussi , rozwala barierę w puch i wstrzymuje wyścig a Grosjean wylatuje w kosmos na plecach Ricardo? :P Dla mnie to jest kwintesencja tego sportu - agresywna, szybka jazda i coś się dzieje. Kraksy, stłuczki, grożenie sobie pięściami. Dziś cwaniakiem wyścigu okazał się wyjątkowo nie Hamilton :) a godnie :) zastępujący go w Maclarenie Perez. Rozrabiał przez cały wyścig, aż w końcu
się doigrał i nie dojechał do mety. Żal, że zabrał ze sobą solidnie
jadącego Raikkonena. Mam nadzieję, że razem z Buttonem Fin zaczaił się
po wyścigu na Meksykanina i spuścili mu porządne manto, bo zasłużył dziś
sobie na nie solidnie. :) "Nielegalne" dodatkowe testy bardzo
przysłużyły się Mercedesom. Tym razem nie dały się wyprzedzić i
dojechały w czubie. Niestety przez safety cary i wznowienie, Red Bullom
udało się wepchnąć pomiędzy i zająć dolne stopnie podium. Czyli przebrzydły Vettel zajął 2 miejsce i
nieźle odskoczył od Raikkonena i Alonso - który to zawiódł kompletnie.
Dlatego Perez odbierający punkty Kimiemu, jest podwójnie winny. Hamilton
zadziwiająco nie rozbił siebie i Webbera przy próbie wyprzedzania :).
Te sesje terapeutyczne naprawdę robią różnicę :P :D.
Ogólnie świetny wyścig, zabrakło tylko deszczu :). Mam nadzieję, że w Kanadzie natura to nadrobi :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz