Argentyna 1-0 Iran
Iran gra fantastycznie. Dlaczego ja nie postawiłem właśnie na tą drużynę tylko na faworyta? Ten Mundial jest tak zakręcony, że to właśnie underdogi zdobywają punkty, a giganci padają jak muchy. Iran jest taką sobie drużyną ale ich trener jest genialny. Opracował idealna taktykę na ten turniej. Tzn robimy autobus przez 2 spotkania, remisujemy z Nigerią i Argentyną, a z Bośnią może się otworzymy, wygramy i awansujemy z grupy z 5 punktami. Na razie sprawdza się idealnie. Argentyńczycy całą pierwszą połowę walą w mur, nic nie trafiają i robią głupawe błędy i pudła. Człowiek jest zafascynowany jak to ogląda. To jakby mysz dawała wycisk kotu. Tylko punktów mi będzie szkoda, jak Argentyna tego nie wygra. :)
Całą drugą połowę Argentyna grała piach. Beznadziejne strzały z dystansu, źle wykonane wolne, bezsensownie rogi po których piłka wędrowała do obrony Iranu. Di Maria miał jedną jedyną sytuację sam na sam i trafił w bramkarza. Za to Iran miał 4 fantastyczne sytuacje, których na swoje nieszczęście nie wykorzystał. I nie zagwizdany rzut karny, bo wiadomo, że dinozaury bez pomocy sędziego nie wygrają. :( I przyszedł doliczony czas gry i wreszcie po 10 pudłach Messi celnie trafił zza pola karnego, rogala na długi róg. Hagigi wyciągną się ale nie zdołał złapać tej piłki. Argentyna wygrała ale to Iran zasłużył na szacunek w tym spotkaniu. Sympatyzuję z Bośnią, ale nie wiem jak mogą pokonać Iran by wyjść z grupy w ostatnim spotkaniu. Tzn jeśli dziś pokonają taką sobie Nigerię. Za mecz mam 1 punkt bo celowałem w 2-0.
Niemcy 2-2 Ghana
Kolejna świetna drużyna, która rozumie jak trzeba grać. Nie to co Argentyna, Włochy czy Hiszpania uważające, że będą grac na stojaka a i tak wygrają. Ze wjadą sobie do bramki a przeciwnik położy się przed nimi i będzie się patrzeć. Nie ma tak dobrze a Ghana to rozumie. U nich jak skrzydłowy leci w stronę bramki przeciwnika, to środkowi lecą za nim w pole karne, a nie czekają na połowie boiska, nie wiadomo na co. Kurczę, gdyby tylko ich skuteczność była lepsza, to mogliby wygrać to spotkanie i w ogóle cały turniej. Wykonują świetą robotę na boisku. Niemcy oczywiście tez mieli jakieś tam sytuacje. Ale ich nie wykorzystali bo słabi są. :) Też sobie myślą, że skoro pokonali Portugalię, to inni mają się poddać. Nie ma tak łatwo, choć pewnie znowu stracę punkty typerowe na tym spotkaniu.
Wysiłek z pierwszej połowy wpłyną na Ghanę. Osłabły chłopaki i Goetze po prostym błędzie obrony i słabej postawie Dauby strzelił gola. Ale nie minęły 3 minuty i wprowadzony chwilę temu Ayou wyrównuje! Niecałe 10 minut później Asamoah Gyan strzela na 2-1 i Ghana prowadzi! Słaby Neuer tylko zamachał rączkami. :) Niestety, co by nie mówić o Loew'ie to dobry trener jest. Obaj Boatengowie schodzą niemal równocześnie. :) Niemiec od razu wprowadza dwóch "nowych", doświadczonych graczy - Schweinsteigera i Klose. Nie wiem czemu większość trenerów tak nie robi? Np. taki Prandelli w meczu z Kostaryką czekał nie wiadomo na co. Ghana ma jeszcze 100% sytuację ale Ayou nie podał tylko próbował trafiać z ostrego kąta, co mu nie wyszło. A Chwilę potem Bastian Sch. strzela z rogu a Klose wpycha piłkę do bramki i mamy remis. I co to się działo przez ostatnie 20 minut! Strasznie dużo akcji. Głównie niemieckich, ale Ghana fenomenalnie się broniła. W ogóle, tak zdeterminowanych i grających z poświęceniem zawodników mało się widziało w ostatnich dniach. Mieli z jeden błąd i słabszego bramkarza w całym meczu a poza tym wspaniale grali. Dzięki wywalczonemu remisowi, mają jeszcze szanse na awans.
Niemcy jak zwykle do niczego. Jak mieli przegrać ostatnio, to wygrali. Teraz mieli wygrać, to remisują. Weź tu z nimi dojdź do ładu. Nie cierpię ich. :) 0 punktów za ten mecz. Na na na na na na na na na Ghana jeszcze nie przegrana!
Bośnia 0-1 Nigeria
No kurde! To zdecydowanie nie jest turniej dla starego kontynentu. A ja jak głupi ciągle stawiam na Europejczyków. I dropię strasznie. Bośniacy dobrze się zaprezentowali w meczu z Argentyną. Myslałem, że dadzą radę Nigerii. Całe spotkanie było dość chaotyczne. Raz jedna, raz druga strona atakowały, były straszne dziury w obronie i masa nieskuteczności. I oczywiście też koszmarne błędy sędziów z Nowej Zelandi. Ale nie uznanie gola dla Bośniaków, to dla mnie żadne tłumaczenie. Nigeria strzeliła w 29 minucie. I przez godzinę gry Bośniacy nie potrafili wyrównać mimo kilkunastu dobrych okazji. W ten sposób jadą sobie do domu a Iran ma małe szanse na awans.
Od wczoraj zdobyłem tylko 1 punkt co jest straszne. Ale próbujemy dalej. :)
Belgia - Rosja 2-1
Algieria - Korea Płd 1-0
USA - Portugalia 1-2
sobota, 21 czerwca 2014
piątek, 20 czerwca 2014
Mistrzostwa Świata 2014 Dzień 9
Kostaryka 1-0 Włochy
Kostaryka Mistrzem Świata. :) I znowu człowiek myśli, że Włosi specjalnie wypuścili Latynosów by sobie pobiegali, a jak się zmęczą, to oni strzelą. Ale znowu nie. Ten Mundial jest niesamowity pod tym względem. Teoretycznie słabsze drużyny rozwalają faworytów. Porządek świata wywraca się do góry nogami. Włosi cały mecz grali piach. Balotelli (mój bohater meczu z Niemcami na Euro) miał niby ze 2 sytuacje, ale ich nie wykorzystał. Co jest zupełnym nieporozumieniem, biorąc pod uwagę pierwszy mecz. Choć teraz Anglię to każdy leje. :) Upokorzeniem był też gol do szatni który strzelił Ruiz. Po przerwie niby Włosi zaatakowali, ale pary starczyło im na góra 20 minut. Zmiany Parandelliego nic nie dały. Były ze 2 sytuacje, oczywiście nie wykorzystane. Już myślałem, że będzie 2-0 dla Kostaryki ale przynajmniej to im się upiekło. Kolejne 0 punktów bo Włosi mieli wygrać. I teraz nie wiem - czy zrobili to na złość Anglii, czy naprawdę była to zadyszka. Z nimi nigdy nie wiadomo bo już nie takie rzeczy robili i im robiono.
Szwajcaria 2-6 Francja
15 minut i wyczerpały się siły Szwajcarów. Kurczę, w meczu z Ekwadorem nie wyglądali tak słabo, ale tamta drużyna to nie Francja. Bohaterem meczu jest Giroud który najpierw bez kartki załatwił jednego przeciwnika (ale prawdą jest, że mu naszedł), a potem otworzył wynik. Gdyby ten obrońca z 13 został przy słupku, to może bramki by nie było, a tak... Podanie Szwajcarów do Francuza był strasznie żałosne - 2 minuty, 2-0. A potem jeszcze do szatni prawie że Valbuena podwyższa na 3, bo Szwajcarzy swoich sytuacji nie wykorzystali. Minusem drużyny trójkolorowych jest dziś Benzema. Na chama chce zostać królem strzelców i to się mści niewykorzystanym karnym. Ja bym go na ławkę posadził. Szwajcaria może się szczycić pierwszym obronionym karnym na tym Mundialu, ale nic z tego niestety nie ma.
Drugą połowę zaczęli Szajcarzy i próbowali atakować. Było to jednak rachityczne, bez serc, bez ducha. Po ok 15 minut do gry wrócili Francuzi. I o dziwo Benzema wyciągnął wnioski ze swoich błędów, zaczął podawać a w nagrodę sam strzelił gola. Niedługo później dołożył jeszcze Sissou i zrobiło się 5-0. Klękajcie Narody. Odprężyli sie Francuzi i niespodziewanie w 6 minut dostali 2 honorowe bramki. Nic to nie dało tym bardziej, że Benzema ostatnim strzałem meczu zdobył jeszcze 6 gol, ma ich już 4 i idzie na tego Króla. Ładny mecz z największą liczbą bramek do tej pory. Francja zawstydza Holandię. Tylko jedno ważne pytanie - czy są w stanie pokonać Niemcy?? Szwajcaria niech się nie martwi - mogą spokojnie wyjść z grupy, wystarczy, że pokonają Honduras. Jedynym minusem jest to, ze na razie drużyny europejskie wygrywają tylko z innymi europejczykami. :)
Edit: Niby wcześniej był gwizdek sędziego i gol Benzemy nie został uznany, zostało 5-2. Słaby ten holenderski sędzia. :)
Honduras 1-2 Ekwador
Boniek, Boniek, Boniek!
Nie wiem czemu komentatorzy dziwili się, że jest to mecz błędów. A jaki miał być? Przecież to nie są topowe drużyny. I tak dobrze, że zagrali otwarte spotkanie bo myślałem, że Honduras znowu zrobi autobus, jak w meczu z Francją i Ekwador będzie miał większe problemy z wygraniem tego meczu. A tak obie drużyny dążyły do zwycięstwa i to było piękne. Braki w technice nadrabiali szybkością i zapałem. Znowu błysną były ekstraklasowiec Costly. :) Mimo że gumę żuł, to strzelił pierwszą bramkę. Valncia był jednak lepszy i popisał się kapitalnymi strzałami po jednym na każdą połowę. A ja zainkasowałem 2 punkty, co w sumie daje mi 3 i kolejny raz dropię. :/ Lecz lepszy rydz niż nic.
Razem mam 25 punktów i typujemy na dziś.
Iran - Argentyna 0-2
Niemcy - Ghana 3-1
Nigeria - Bośnia 1-2
czwartek, 19 czerwca 2014
Mistrzostwa Świata 2014 Dzień 8
Kolumbia 2-1 Wybrzeże Kości Słoniowej
Pierwsza połowa było oczywiście słaba. Optycznie środek należał do Kolumbii, a początek i koniec do WKS. Kolumbijczycy mieli jedną świetną okazję gdy było dośrodkowanie do napastnik wprost na bramkę. Ale kompletnie zzezował jak wczoraj Busqets.
Druga połowa była lepsza. Sytuacje były o wiele częstsze. Kolumbia strzelała z ostrego kąta ale bramkarz wybił w spojenie. Potem WKS miało dwie dobre sytuacje ale ich napastnicy nie potrafili tego skierować do bramki. Wybija 60 minuta, wchodzi Drogba na boisko, a jakże. Ale to właśnie Kolumbia strzela bramki. Najpierw w końcu Rodriguez coś wykorzystuje :) i trafia pod poprzeczkę główką po wybiciu z rogu. Parę minut później Quintero po podaniu właśnie od Rodrigueza wali w długi róg i jest 2-0. Ale Wybrzeże się nie poddaje. W 74 minucie Gervinho kapitalnie obszedł TRZECH obrońców, strzelił w krótki róg i bramkarz bezradnie wbił piłkę do siatki. I ten ostatni kwadrans to była prawdziwa obrona Częstochowy stosowana przez Kolumbię. A ponieważ nie jest to Iran czy Algieria, było w tym więcej szczęścia i przypadkowości niż rozumu. Choć mieli jedna próbę dalekiego loba, to WKS było bardzo blisko wyrównania. W ostatniej minucie Drogba mógł być znowu bohaterem meczu. Jednak dalekie wyjście bramkarza ocaliło Kolumbię, która tym sposobem awansowała z grupy. A ja zainkasowałem wreszcie 3 punkty. Lubię Wybrzeże ale chłopaki się starzeją. No i jak wygrają z Grecją, to też jeszcze wyjdą.
Urugwaj 2-1 Anglia
"Ale nasi prowadzą w rzutach rożnych..." :)
Mecz walki od pierwszych minut. Świetnie się to ogląda. Obie drużyny grają mecz o wszystko (skąd my to znamy). Przegrany może lecieć z Hiszpanią jednym samolotem. :) Niestety jak zwykle Rooney zawodzi. I tak co turniej jest. :) Miał tylko jedną sytuację a trafił w poprzeczkę. :) To samo brodaty Gerard - jedno dobre dośrodkowanie na parę słabych. W Urugwaju Rodriguez walną tuż nad poprzeczką, a Godin cudem uniknął drugiej żółtej kartki. Pod koniec połowy etatowy bohater strzela piękną bramkę dla Urugwaju. Co tam artroskopia kolana. :) Tacy zawodnicy właśnie jak Suarez, jak Drogba czy Roben są wielcy na zawsze po prostu. I to mimo upływu lat.
"Zakładamy się, że Urugwaj pokona Anglię" :)
Od drugiej połowy Anglicy trochę przycisnęli, ale dalej słabo to wyglądało. Hart miał niepewne interwencje, Gerard zmagał się z kryzysem wieku średniego a Rooney znowu nie strzelił 100% sytuacji. Urugwaj w pierwszych 5 minutach mógł podwyższyć, ale zabrakło skuteczności. I nadeszła 75 minuta. Johnson miał asystę życia, a Rooney wreszcie trafił do siatki. Wtedy Urugwaj się rozzłościł i obległa bramkę Anglików. Nie udawało się, a biali całkiem nieźle kontrowali. A potem stał się kolejny piłkarski cud. Musslera wybił tę piłkę b.daleko, odbiła się od głowy jakiegoś Anglika i trafiła pod nogi Suareza. Ten wbiegł w pole karne i z ostrego kąta wpakował piłkę w bramkę, ponad uchylającym się Hartem. Szach -mat-Suarez. Ten facet wygrał całe spotkanie. Kto by przypuszczał, że po Hiszpanii, także Anglia może się pakować? Ja nie i mam 0 punktów za ten mecz. Ale zobaczyć gwiazdy Premiership na deskach? Bezcenne. :)))
Grecja 0-0 Japonia
Cholera! Znowu zasnąłem. Do niczego z tymi strefami czasowymi! Obejrzałem tylko skrót i jestem zdegustowany Japonią i jej trenerem. Wiedzieli jak defensywnie (łagodnie powiedziane :) ) gra Grecja. Ba od 39' grali w 10-tkę. A mimo to Japonia nie wygrała tego spotkania! Miała sytuacje i nie strzeliła, przez co awans Grecji jest jeszcze możliwy, a ja mam kolejne 0 punktów.
Czyli zostaję z 22 punktami i typujemy dzisiejsze mecze.
Włochy - Kostaryka 2-0
Szwajcaria - Francja 1-2
Honduras - Ekwador 0-1
Pierwsza połowa było oczywiście słaba. Optycznie środek należał do Kolumbii, a początek i koniec do WKS. Kolumbijczycy mieli jedną świetną okazję gdy było dośrodkowanie do napastnik wprost na bramkę. Ale kompletnie zzezował jak wczoraj Busqets.
Druga połowa była lepsza. Sytuacje były o wiele częstsze. Kolumbia strzelała z ostrego kąta ale bramkarz wybił w spojenie. Potem WKS miało dwie dobre sytuacje ale ich napastnicy nie potrafili tego skierować do bramki. Wybija 60 minuta, wchodzi Drogba na boisko, a jakże. Ale to właśnie Kolumbia strzela bramki. Najpierw w końcu Rodriguez coś wykorzystuje :) i trafia pod poprzeczkę główką po wybiciu z rogu. Parę minut później Quintero po podaniu właśnie od Rodrigueza wali w długi róg i jest 2-0. Ale Wybrzeże się nie poddaje. W 74 minucie Gervinho kapitalnie obszedł TRZECH obrońców, strzelił w krótki róg i bramkarz bezradnie wbił piłkę do siatki. I ten ostatni kwadrans to była prawdziwa obrona Częstochowy stosowana przez Kolumbię. A ponieważ nie jest to Iran czy Algieria, było w tym więcej szczęścia i przypadkowości niż rozumu. Choć mieli jedna próbę dalekiego loba, to WKS było bardzo blisko wyrównania. W ostatniej minucie Drogba mógł być znowu bohaterem meczu. Jednak dalekie wyjście bramkarza ocaliło Kolumbię, która tym sposobem awansowała z grupy. A ja zainkasowałem wreszcie 3 punkty. Lubię Wybrzeże ale chłopaki się starzeją. No i jak wygrają z Grecją, to też jeszcze wyjdą.
"Ale nasi prowadzą w rzutach rożnych..." :)
Mecz walki od pierwszych minut. Świetnie się to ogląda. Obie drużyny grają mecz o wszystko (skąd my to znamy). Przegrany może lecieć z Hiszpanią jednym samolotem. :) Niestety jak zwykle Rooney zawodzi. I tak co turniej jest. :) Miał tylko jedną sytuację a trafił w poprzeczkę. :) To samo brodaty Gerard - jedno dobre dośrodkowanie na parę słabych. W Urugwaju Rodriguez walną tuż nad poprzeczką, a Godin cudem uniknął drugiej żółtej kartki. Pod koniec połowy etatowy bohater strzela piękną bramkę dla Urugwaju. Co tam artroskopia kolana. :) Tacy zawodnicy właśnie jak Suarez, jak Drogba czy Roben są wielcy na zawsze po prostu. I to mimo upływu lat.
"Zakładamy się, że Urugwaj pokona Anglię" :)
Od drugiej połowy Anglicy trochę przycisnęli, ale dalej słabo to wyglądało. Hart miał niepewne interwencje, Gerard zmagał się z kryzysem wieku średniego a Rooney znowu nie strzelił 100% sytuacji. Urugwaj w pierwszych 5 minutach mógł podwyższyć, ale zabrakło skuteczności. I nadeszła 75 minuta. Johnson miał asystę życia, a Rooney wreszcie trafił do siatki. Wtedy Urugwaj się rozzłościł i obległa bramkę Anglików. Nie udawało się, a biali całkiem nieźle kontrowali. A potem stał się kolejny piłkarski cud. Musslera wybił tę piłkę b.daleko, odbiła się od głowy jakiegoś Anglika i trafiła pod nogi Suareza. Ten wbiegł w pole karne i z ostrego kąta wpakował piłkę w bramkę, ponad uchylającym się Hartem. Szach -mat-Suarez. Ten facet wygrał całe spotkanie. Kto by przypuszczał, że po Hiszpanii, także Anglia może się pakować? Ja nie i mam 0 punktów za ten mecz. Ale zobaczyć gwiazdy Premiership na deskach? Bezcenne. :)))
Grecja 0-0 Japonia
Cholera! Znowu zasnąłem. Do niczego z tymi strefami czasowymi! Obejrzałem tylko skrót i jestem zdegustowany Japonią i jej trenerem. Wiedzieli jak defensywnie (łagodnie powiedziane :) ) gra Grecja. Ba od 39' grali w 10-tkę. A mimo to Japonia nie wygrała tego spotkania! Miała sytuacje i nie strzeliła, przez co awans Grecji jest jeszcze możliwy, a ja mam kolejne 0 punktów.
Czyli zostaję z 22 punktami i typujemy dzisiejsze mecze.
Włochy - Kostaryka 2-0
Szwajcaria - Francja 1-2
Honduras - Ekwador 0-1
środa, 18 czerwca 2014
Mistrzostwa Świata 2014 Dzień 7
Australia 2-3 Holandia
Pierwsza połowa to spore zaskoczenie.Sa drużyny takie jak Honduras, Iran, Algieria, które
robią autobus, bronią się dziesiatką i liczą na cud, albo remis. I są też takie jak Meksyk czy Australia które z "Huuuraaaa" na ustach rzucają się na silniejszego przeciwnika. I ci drudzy oczywiście są lepsi, bo najlepszą obroną jest atak. Dla mnie Holandia specjalnie dawała pograć Australi. Kangury miały się wyszumieć, opaść z sił i potem dać się pokonać. I gdy w 20 minucie padł gol dla Oranje to moje było na wierzchu. Ale nie zdążyłem się nawet odwrócić a tu jak Cahill nie huknie. Odebrał genialnie podanie z połowy boiska i mamy 1-1. I znowu remis po pierwszej połowie. Niestety Cahill załatwił bohatera memów Martensa. Teraz dopiero pewnie jest zdziwiony. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
A w drugiej było jeszcze lepiej. Holendrzy przestali się szczypać i zaczęli atakować od początku. Nic im to jednak dało, skoro ich obrońca dał sobie rękę nastrzelić :) Dalej nie ma obronionego karnego na Turnieju i Australia prowadzi 2-1. Ale znowu niedługo, bo van Persie dostał dobre podanie i załadował piłkę pod porzeczkę, mamy już 2-2. Zaczynają się robić niezłe jaja bo nikt się czegoś takiego nie spodziewał. Tym bardziej, że znowu Australia miała 100% sytuację. Nie wiem jak oni mogli tego nie strzelić? Spalili się po prostu. Holendrzy wybili tą piłkę, podali do Robena i było w końcu 3-2. I z tego Australijczycy już się nie podnieśli. Coś tam próbowali, ale całkiem opadli z sił. Holendrzy coś próbowali, ale głównie Sneijder partolił. Facet nie jest w formie, więcej z niego szkody niż pożytku. Po pięknej, fantastycznej walce mecz się zakończył. Obstawiłem, że Holendrzy strzelą 3 gole, ale nie myślałem, że stracą aż 2. I znowu tylko 1 punkt. Za takie rzeczy lubię drużynę Australii. Żal, że już jej nie zobaczymy w dalszej rundzie. Mieli pecha z losowaniem grupy. :/
Aż boli jak się patrzy na ten mecz. Bo co więcej można powiedzić. Na tym Mundialu następuje zmiana warty. Giganci idą do lamusa, Holandia się odradza, rosną Młode Wilki. :) Tylko Niemcy i Włochy są wieczne. Jeszcze 45 minut i Mistrz Świata, jak kiedyś Francja, odpadnie po fazie grupowej. Wielka szkoda, bo chciałem by obronili tytuł. Choć może warto stracić kolejne punkty w Typerze by zobaczyć ten upadek. :) Hiszpanie grają piach po prostu. Najgorszy jest Xabi Alonso marnujący sytuacje. Ale depresja Cassiasa też nie pomaga. I teraz nie można go zmienić, bo weteran Villa bedzie wchodził. Najpierw jeden cios, potem drugi Z RZUTU WOLNEGO. Dno po prostu. Holandia wyrównywała w parę minut a tu co...
Pierwsza połowa to spore zaskoczenie.Sa drużyny takie jak Honduras, Iran, Algieria, które
robią autobus, bronią się dziesiatką i liczą na cud, albo remis. I są też takie jak Meksyk czy Australia które z "Huuuraaaa" na ustach rzucają się na silniejszego przeciwnika. I ci drudzy oczywiście są lepsi, bo najlepszą obroną jest atak. Dla mnie Holandia specjalnie dawała pograć Australi. Kangury miały się wyszumieć, opaść z sił i potem dać się pokonać. I gdy w 20 minucie padł gol dla Oranje to moje było na wierzchu. Ale nie zdążyłem się nawet odwrócić a tu jak Cahill nie huknie. Odebrał genialnie podanie z połowy boiska i mamy 1-1. I znowu remis po pierwszej połowie. Niestety Cahill załatwił bohatera memów Martensa. Teraz dopiero pewnie jest zdziwiony. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
A w drugiej było jeszcze lepiej. Holendrzy przestali się szczypać i zaczęli atakować od początku. Nic im to jednak dało, skoro ich obrońca dał sobie rękę nastrzelić :) Dalej nie ma obronionego karnego na Turnieju i Australia prowadzi 2-1. Ale znowu niedługo, bo van Persie dostał dobre podanie i załadował piłkę pod porzeczkę, mamy już 2-2. Zaczynają się robić niezłe jaja bo nikt się czegoś takiego nie spodziewał. Tym bardziej, że znowu Australia miała 100% sytuację. Nie wiem jak oni mogli tego nie strzelić? Spalili się po prostu. Holendrzy wybili tą piłkę, podali do Robena i było w końcu 3-2. I z tego Australijczycy już się nie podnieśli. Coś tam próbowali, ale całkiem opadli z sił. Holendrzy coś próbowali, ale głównie Sneijder partolił. Facet nie jest w formie, więcej z niego szkody niż pożytku. Po pięknej, fantastycznej walce mecz się zakończył. Obstawiłem, że Holendrzy strzelą 3 gole, ale nie myślałem, że stracą aż 2. I znowu tylko 1 punkt. Za takie rzeczy lubię drużynę Australii. Żal, że już jej nie zobaczymy w dalszej rundzie. Mieli pecha z losowaniem grupy. :/
Hiszpania 0-2 Chille
https://www.youtube.com/watch?v=Iw-2UHo7O4U
https://www.youtube.com/watch?v=Iw-2UHo7O4U
Aż boli jak się patrzy na ten mecz. Bo co więcej można powiedzić. Na tym Mundialu następuje zmiana warty. Giganci idą do lamusa, Holandia się odradza, rosną Młode Wilki. :) Tylko Niemcy i Włochy są wieczne. Jeszcze 45 minut i Mistrz Świata, jak kiedyś Francja, odpadnie po fazie grupowej. Wielka szkoda, bo chciałem by obronili tytuł. Choć może warto stracić kolejne punkty w Typerze by zobaczyć ten upadek. :) Hiszpanie grają piach po prostu. Najgorszy jest Xabi Alonso marnujący sytuacje. Ale depresja Cassiasa też nie pomaga. I teraz nie można go zmienić, bo weteran Villa bedzie wchodził. Najpierw jeden cios, potem drugi Z RZUTU WOLNEGO. Dno po prostu. Holandia wyrównywała w parę minut a tu co...
W drugiej połowie to samo. Nie ma się co rozpisywać - Hiszpanie grali piach i poszli do piachu. Powtórzyli "wyczyn" Francji. :) Cassiasa trzeba było zmienić przed tym spotkaniem. po tych 5 siatach wpadł w depresję biedaczek. Diego Costa i Busquets nie potrafili trafić do bramki, Torres nawet okazji nie miał. Nic nie dały ciągłe ataki, Hiszpania jedzie do domu, z grupy wychodzą Holandia i Chille. Pierwsze, największe zaskoczenie tych Mistrzostw.
Chorwacja 4-0 Kamerun
No co tu dużo pisać (poza tym, że to zła pora emisji meczów :) ). Posypali się całkiem chłopaki z Afryki. Trzymali się jakoś przez pierwszą połowę, choć stracili gola i zawodnika. Nie wiem co ten Song robił w Barcelonie, ale trzeba być kosmicznie głupim by wywinąć taki numer z tym łokciem. Drugi Pepe. Wyjście na drugą połowę było jak wyjście pod pluton egzekucyjni. Chorwaci szybko strzelili drugą bramkę, po kwadransie trzecią a i czwarta weszła. Żal było patrzeć na Kamerun. Sfrustrowali się tak, prawie dostali drugą czerwoną kartkę i sami o mało się nie pobili. Drużyna od początku była skazana na pozarcie w tej grupie, ale poległa w haniebnym stylu. Nie to co taka Australia. Niestety znowu słabo przewidywałem i mam tylko 1 punkt za ten typ. :(
Stan konta to 19 i dzisiejsze mecze:
WKS-Kolumbia 1-2
Urugwaj-Anglia 1-2
Japonia-Grecja 2-1
Chorwacja 4-0 Kamerun
No co tu dużo pisać (poza tym, że to zła pora emisji meczów :) ). Posypali się całkiem chłopaki z Afryki. Trzymali się jakoś przez pierwszą połowę, choć stracili gola i zawodnika. Nie wiem co ten Song robił w Barcelonie, ale trzeba być kosmicznie głupim by wywinąć taki numer z tym łokciem. Drugi Pepe. Wyjście na drugą połowę było jak wyjście pod pluton egzekucyjni. Chorwaci szybko strzelili drugą bramkę, po kwadransie trzecią a i czwarta weszła. Żal było patrzeć na Kamerun. Sfrustrowali się tak, prawie dostali drugą czerwoną kartkę i sami o mało się nie pobili. Drużyna od początku była skazana na pozarcie w tej grupie, ale poległa w haniebnym stylu. Nie to co taka Australia. Niestety znowu słabo przewidywałem i mam tylko 1 punkt za ten typ. :(
Stan konta to 19 i dzisiejsze mecze:
WKS-Kolumbia 1-2
Urugwaj-Anglia 1-2
Japonia-Grecja 2-1
wtorek, 17 czerwca 2014
Mistrzostwa Świata 2014 Dzień 6
Belgia 2-1 Algieria
No żenuła po prostu. Żal patrzeć na tą grę Belgi. Tak to jest jak nazywa się kogoś "czarnym koniem" przed pierwszym gwizdkiem. No nic nie pokazali. "Atakują" na stojąco, patrzą się jeden na drugiego i liczą że to kolega pobiegnie do przodu, bo im się nie chce. No i za mało ich jest z przodu. Po co aż 4 obrońców na swojej połowie, skoro Algieria nie kontruje. Poza tym jednym razem, gdzie Vertonghen zachował się jak idiota. Belgia gra gorzej niż Nigeria czy Szwajcaria w swoich meczach. Taka druga Grecja się zrobiła.
Uff. Na szczęście w drugiej połowie nastąpił przełom. Wystarczyło zdjąć zblazowane gwiazdy i rezerwowi, mający chęć grania się wykazali. Choć moim zdaniem Fellaniemu pomogło jego afro - po prostu zasłonił obrońcy widok. :))) Rudy w końcu dobrze dośrodkował i mamy remis. Algiera po tym ciosie kompletnie pogubiła. Jak Portugalia wczoraj. I to wszystko stało się chwilę po tym jak kamery pokazały tą koszulkę fana algieri z wynikiem 0-1 dla jego druzyny. :) Telewizja zapeszyła. :) Rozdygotaną i miotającą suię Algierię dobił inny rezerwowy Mertens. Choć nie wiem czy w przyszłych meczach ciągłe atakowanie środkiem, skończy się tak szczęśliwie. Też mi czarny koń - phi. Szkoda, że afro nie strzelił na koniec 3 bramki. Tak by było 2 punkty za typer a nie jeden. Ale dobre i to. :) Kolejny mecz kończy się wynikiem 2-1 i to przegrywająca drużyna wychodzi na prowadzenie. Naprawdę dobry ten Mundial jest i oby tak dalej.
Brazylia 0-0 Meksyk
Pytaniem było czy sędzia dziś też będzie pomagał gospodarzom. :) Niezbyt. :) Jakie odświeżenie po nudnej pierwszej połowie w meczu Belgia-Algieria. Bramek co prawda nie ma, ale coś się dzieje. I atak i obrona są dynamiczne, bo takie są te dwie drużyny - ruszają się. :) Choć Brazylia popełnia ten sam błąd - zbyt często próbuje strzelać środkiem. A jeśli już dosrodkowuje ze skrzydeł, to niecelnie. Rogi Nejmarowi nie wyszły. Meksyk miał ze 3 kontry ale Canarinios się udało wybronić. Najbardziej żal tego ostatniego rzutu wolnego i zawalenia sprawy przez kolejne afro . :) Ze dwa razy Brazylijczycy sami sobie poprzeszkadzali. Oj chyba znowu ich przeszacowałem. :/
Panie Turek dlaczego skończył pan to spotkanie? :) Jednym słowem Ochoe. Fenomenalnie bronił i zapobiegł choćby kolejnemu frajerskiemu golowi z rogu. Poza tym Nejmar bez pomocy sędziów już tak nie błyszczy. Źle celował. Jak dodamy do tego kiepskiego zmiennika - Jo i kontry Meksyku to dostaniemy drugi remis. Meksyk też miał parę petard, ale albo tuż nad poprzeczką albo Julio Cezar nie dał sobie w kaszę dmuchać. Co znany przeciwnik, to znany przeciwnik. Szkoda, bo to daje mi 0 punktów. Strasznie dużo fauli było, aż dziw, że nie zobaczyliśmy czerwonej kartki. I ciekawe czy w drugiej kolejce będzie więcej remisów.
Rosja 1-1 Korea Południowa
Cholera, znowu to samo. Myślałem, że mimo szybkości Koreańczyków ruski kolos da radę i wygra to spotkanie. Całkiem nieźle atakowali, też potrafili pobiegać, zdecydowanie atakować obronę Korei. Tym razem zabrakło im chyba dynamizmu, bo cały czas atakowali jedną stroną. Korea miała swoje chwile. W ataku była szybsza. Ale Rosja potrafiła ich powstrzymać,poza jednym przypadkiem. Błędy po obu stronach doprowadziły do tego remisu i kolejnego 0 punktów dla mnie. Nie lubię tych meczów o północy. Trudno wysiedzieć.
Może dziś "pewniaki" wejdą :) Bo mam tylko 17 punktów
Australia - Holandia 0-3
Chile - Hiszpania 1-2
Kamerun - Chorwacja 0-2
No żenuła po prostu. Żal patrzeć na tą grę Belgi. Tak to jest jak nazywa się kogoś "czarnym koniem" przed pierwszym gwizdkiem. No nic nie pokazali. "Atakują" na stojąco, patrzą się jeden na drugiego i liczą że to kolega pobiegnie do przodu, bo im się nie chce. No i za mało ich jest z przodu. Po co aż 4 obrońców na swojej połowie, skoro Algieria nie kontruje. Poza tym jednym razem, gdzie Vertonghen zachował się jak idiota. Belgia gra gorzej niż Nigeria czy Szwajcaria w swoich meczach. Taka druga Grecja się zrobiła.
Uff. Na szczęście w drugiej połowie nastąpił przełom. Wystarczyło zdjąć zblazowane gwiazdy i rezerwowi, mający chęć grania się wykazali. Choć moim zdaniem Fellaniemu pomogło jego afro - po prostu zasłonił obrońcy widok. :))) Rudy w końcu dobrze dośrodkował i mamy remis. Algiera po tym ciosie kompletnie pogubiła. Jak Portugalia wczoraj. I to wszystko stało się chwilę po tym jak kamery pokazały tą koszulkę fana algieri z wynikiem 0-1 dla jego druzyny. :) Telewizja zapeszyła. :) Rozdygotaną i miotającą suię Algierię dobił inny rezerwowy Mertens. Choć nie wiem czy w przyszłych meczach ciągłe atakowanie środkiem, skończy się tak szczęśliwie. Też mi czarny koń - phi. Szkoda, że afro nie strzelił na koniec 3 bramki. Tak by było 2 punkty za typer a nie jeden. Ale dobre i to. :) Kolejny mecz kończy się wynikiem 2-1 i to przegrywająca drużyna wychodzi na prowadzenie. Naprawdę dobry ten Mundial jest i oby tak dalej.
Brazylia 0-0 Meksyk
Pytaniem było czy sędzia dziś też będzie pomagał gospodarzom. :) Niezbyt. :) Jakie odświeżenie po nudnej pierwszej połowie w meczu Belgia-Algieria. Bramek co prawda nie ma, ale coś się dzieje. I atak i obrona są dynamiczne, bo takie są te dwie drużyny - ruszają się. :) Choć Brazylia popełnia ten sam błąd - zbyt często próbuje strzelać środkiem. A jeśli już dosrodkowuje ze skrzydeł, to niecelnie. Rogi Nejmarowi nie wyszły. Meksyk miał ze 3 kontry ale Canarinios się udało wybronić. Najbardziej żal tego ostatniego rzutu wolnego i zawalenia sprawy przez kolejne afro . :) Ze dwa razy Brazylijczycy sami sobie poprzeszkadzali. Oj chyba znowu ich przeszacowałem. :/
Panie Turek dlaczego skończył pan to spotkanie? :) Jednym słowem Ochoe. Fenomenalnie bronił i zapobiegł choćby kolejnemu frajerskiemu golowi z rogu. Poza tym Nejmar bez pomocy sędziów już tak nie błyszczy. Źle celował. Jak dodamy do tego kiepskiego zmiennika - Jo i kontry Meksyku to dostaniemy drugi remis. Meksyk też miał parę petard, ale albo tuż nad poprzeczką albo Julio Cezar nie dał sobie w kaszę dmuchać. Co znany przeciwnik, to znany przeciwnik. Szkoda, bo to daje mi 0 punktów. Strasznie dużo fauli było, aż dziw, że nie zobaczyliśmy czerwonej kartki. I ciekawe czy w drugiej kolejce będzie więcej remisów.
Cholera, znowu to samo. Myślałem, że mimo szybkości Koreańczyków ruski kolos da radę i wygra to spotkanie. Całkiem nieźle atakowali, też potrafili pobiegać, zdecydowanie atakować obronę Korei. Tym razem zabrakło im chyba dynamizmu, bo cały czas atakowali jedną stroną. Korea miała swoje chwile. W ataku była szybsza. Ale Rosja potrafiła ich powstrzymać,poza jednym przypadkiem. Błędy po obu stronach doprowadziły do tego remisu i kolejnego 0 punktów dla mnie. Nie lubię tych meczów o północy. Trudno wysiedzieć.
Może dziś "pewniaki" wejdą :) Bo mam tylko 17 punktów
Australia - Holandia 0-3
Chile - Hiszpania 1-2
Kamerun - Chorwacja 0-2
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Mistrzostwa Świata 2014 Dzień 5
Niemcy 4-0 Portugalia
Ech. I znowu Fryce wygrali. Kolejna klęska. Liczyłem na cud, zestarzenie się reprezentacji i wielbłąda. :)) No i się przeliczyłem. Od początku dobrze nie szło. Ronaldo jak zwykle zawodzi gdy trzeba grać. :(
Reszta drużyny też anemicznie te swoje kontry przeprowadzała. Niestety po stracie pierwszego gola również. :( Karny może nie był całkiem z kapelusza, ale Serb nie musiał go gwizdać. Potem już była jazda w dół. Kolejny rożny w którym w prosty sposób obrona nie pokryła napastników i kończy się stratą bramki. No i Pepe robiący najidiotyczniejszą rzecz pod słońcem - na oczach wszystkich uderza Muellera głową, gdy ten siedzi na murawie. Zwariował? To nie była 89 tylko 29 minuta. Tym sposobem pogrzebał wszelkie szanse na dobry wynik swojej reprezentacji. Potem to już było dożynanie stada owiec. Hummels strzela na 3 - 0 i po ptokach. Portugalczycy mieli szczęście że w drugiej połowie Niemcy już się oszczędzali na kolejne mecze, bo mogliby skończyć jak Arabia Saudyjska 12 lat temu. Tylko jeszcze Mueller zrobił hattricka i się ta rzeźnia skończyła. Portugalia już wie jak my się czuliśmy na Mundialu w Korei. :)
Nigeria 0-0 Iran
Trochę akcji i sytuacji było tylko na samym początku I połowy. A przez resztę jej czasu Iran
się bronił całą drużyną. Ich jedyna sytuacja bramkowa była podczas rzutu rożnego. Wina Nigeri
polega na tym, że jak już dochodzą do tych niewielu sytuacji, to je marnują, lub kłócą się
między sobą. Mamy tez kolejnego ślepego sędziego. Jak widzę że arbiter jest z jakichś krajów
bardziej egzotycznych, to od razu zgrzytam zębami, bo przewiduję takie właśnie numery. A w
drugiej połowie Nigeria już całkiem siadła i nie dość, że jej akcje byłey jeszcza słabsze, to
zaczęli popełniać proste błędy. Iran próbował jakieś kontry przeprowadzać, ale też mu to słabo
wychodziło. Wszystko przez to, że śedzia nie uznał prawidłowej bramki z pierwszej połowy, a w
drugiej nie zauważył ręki w polu karnym. I tak padł pierwszy remis na tych mistrzostwach a ja
zaliczam kolejne 0 punktów. Wstyd mi za siebie.
USA 2-1 Ghana
I kolejny mecz który ustawia się na samym początku. Najszybciej strzelona bramka (39 sekunda)
na tym Mundialu zrobiła wrażenie. Potem to był mecz walki. Atakowali raz jedni, raz drudzy.
Tak jak Nigeria, Ghana miała większą motywację, sportową złość. Ale znowu brakowało precyzji,
szczęścia, umiejętności. USA też nie udawało się podwyższyć wyniku, bo chyba zbyt pewnie się
poczuli. Nadeszło te ostatnie 10 minut,i Ghana wreszcie strzela. Asamoa Gyan genialnie podał
piętą do kolegi. Ale na ich nieszczęście USA się nie poddało i to właśnie Amerykanie mieli
ostatnie słowo. Znowu gol z rogu, z główki, po prostackim błędzie obrony. Żal patrzeć. Ale dzięki temu uratowano mi jakikolwiek honor i dostaje 3 punkty. Szkoda, że tylko te. :(
Czyli mam tylko 16 punktów :( i typuję dzisiejsze spotkania.
Belgia-Algieria 2-0 (Zmieniam na 2-0 o godzinie 11.15 we wtorek 17.06, bo zobaczyłem wyniki Algieri 4 lata temu)
Brazylia - Meksyk 3-0
Rosja - Korea Płd 2-1
Ech. I znowu Fryce wygrali. Kolejna klęska. Liczyłem na cud, zestarzenie się reprezentacji i wielbłąda. :)) No i się przeliczyłem. Od początku dobrze nie szło. Ronaldo jak zwykle zawodzi gdy trzeba grać. :(
Reszta drużyny też anemicznie te swoje kontry przeprowadzała. Niestety po stracie pierwszego gola również. :( Karny może nie był całkiem z kapelusza, ale Serb nie musiał go gwizdać. Potem już była jazda w dół. Kolejny rożny w którym w prosty sposób obrona nie pokryła napastników i kończy się stratą bramki. No i Pepe robiący najidiotyczniejszą rzecz pod słońcem - na oczach wszystkich uderza Muellera głową, gdy ten siedzi na murawie. Zwariował? To nie była 89 tylko 29 minuta. Tym sposobem pogrzebał wszelkie szanse na dobry wynik swojej reprezentacji. Potem to już było dożynanie stada owiec. Hummels strzela na 3 - 0 i po ptokach. Portugalczycy mieli szczęście że w drugiej połowie Niemcy już się oszczędzali na kolejne mecze, bo mogliby skończyć jak Arabia Saudyjska 12 lat temu. Tylko jeszcze Mueller zrobił hattricka i się ta rzeźnia skończyła. Portugalia już wie jak my się czuliśmy na Mundialu w Korei. :)
Nigeria 0-0 Iran
Trochę akcji i sytuacji było tylko na samym początku I połowy. A przez resztę jej czasu Iran
się bronił całą drużyną. Ich jedyna sytuacja bramkowa była podczas rzutu rożnego. Wina Nigeri
polega na tym, że jak już dochodzą do tych niewielu sytuacji, to je marnują, lub kłócą się
między sobą. Mamy tez kolejnego ślepego sędziego. Jak widzę że arbiter jest z jakichś krajów
bardziej egzotycznych, to od razu zgrzytam zębami, bo przewiduję takie właśnie numery. A w
drugiej połowie Nigeria już całkiem siadła i nie dość, że jej akcje byłey jeszcza słabsze, to
zaczęli popełniać proste błędy. Iran próbował jakieś kontry przeprowadzać, ale też mu to słabo
wychodziło. Wszystko przez to, że śedzia nie uznał prawidłowej bramki z pierwszej połowy, a w
drugiej nie zauważył ręki w polu karnym. I tak padł pierwszy remis na tych mistrzostwach a ja
zaliczam kolejne 0 punktów. Wstyd mi za siebie.
USA 2-1 Ghana
I kolejny mecz który ustawia się na samym początku. Najszybciej strzelona bramka (39 sekunda)
na tym Mundialu zrobiła wrażenie. Potem to był mecz walki. Atakowali raz jedni, raz drudzy.
Tak jak Nigeria, Ghana miała większą motywację, sportową złość. Ale znowu brakowało precyzji,
szczęścia, umiejętności. USA też nie udawało się podwyższyć wyniku, bo chyba zbyt pewnie się
poczuli. Nadeszło te ostatnie 10 minut,i Ghana wreszcie strzela. Asamoa Gyan genialnie podał
piętą do kolegi. Ale na ich nieszczęście USA się nie poddało i to właśnie Amerykanie mieli
ostatnie słowo. Znowu gol z rogu, z główki, po prostackim błędzie obrony. Żal patrzeć. Ale dzięki temu uratowano mi jakikolwiek honor i dostaje 3 punkty. Szkoda, że tylko te. :(
Czyli mam tylko 16 punktów :( i typuję dzisiejsze spotkania.
Belgia-Algieria 2-0 (Zmieniam na 2-0 o godzinie 11.15 we wtorek 17.06, bo zobaczyłem wyniki Algieri 4 lata temu)
Brazylia - Meksyk 3-0
Rosja - Korea Płd 2-1
niedziela, 15 czerwca 2014
Mistrzostwa Świata 2014 Dzień 4
Szwajcaria 2-1 Ekwador
Yuhuuu! Szwajcaria mistrzem Europy. :) Przełamała niemoc drużyn z jedynie słusznego kontynentu :) i wygrała swoje spotkanie. Rzutem na taśmę ale jednak. A było słabo na początku. Akcje niby były, dużo sytuacji też. Ale dośrodkowania były do niczego. Lichtstein chyba jedyny rodowity bankier w tej Legii Cudzoziemskiej, nie potrafił dobrze podać w środek pola karnego. A jak już First Aid coś strzelali, to niecelnie, albo w bramkarza. A w 22 minucie koszmarny błąd obrony skutkuje utrata bramki. Ekwadorczyk sobie stał na środku pola karnego nie pokryty przez nikogo - cudownie. Będzie powtórka z meczu Grecji, myślę sobie. Na szczęcie zaraz po przerwie Szwajcarzy strzelają dokładnie w taki sam sposób jak Ekwador im. Jest remis i gramy dalej. Ale ciągle było to samo - Szwajcaria atakowała pozycyjnie, Ekwador się bronił i kontrował, skuteczność zerowa. A potem uzbecki sędzia popełnił kardynalny błąd i przylepał spalonego sygnalizowanego przez ślepych linowych. Jakim cudem mógł być spalony, skoro nawet gdyby drugi Szwajcar dotkną piłki (a nie zrobił tego - przepuścił kanałem) to piłka odbiła się jeszcze od obrońcy! W takich sytuacji nie ma spalonego!
Koniec się zbliżał no i już sobie rwałem włosy z głowy, bo nie dość, że sędzia wypaczył wynik, nie zdobyłem żadnych punktów, to jeszcze kolega-typerowiec z FA inkasował 3. Ale na szczęście Hitzweld wpuścił kolejnego Serba/Chorwata na boisko i stał się cud. Uzbek przytomnie zastosował przywilej korzyści, puscił przerwaną akcję Szwajcarów i Seferovic w końcu celnie trafił do bramkę. Kurdę - Mega Facepalm w Ekwadorze musiał być. Kto by przypuszczał, że najnudniejszy mecz przyniósł dobrym ludziom (mnie), :) tak wiele radości.
Francja 3-0 Honduras.
No co miało się dziać. Francja atakuje, Honduras się broni. Ale jak ładnie to robił. Albo
przerywali akcje Francuzów, albo ci trafiali w poprzeczkę, albo Debuchy pudłował.Naprawdę
dobrze i przyjemnie się coś takiego ogląda. Tylko po co ten Palacios zdeptał tego Pogbę?? No po co? A z jedną żółtą kartką jak można taranować innego Francuza w polu karnym? Mamy drugi prawidłowo podyktowany karny i pierwszą czerwona kartę na tym Mundialu. Benzema oczywiście wyegzekwował karnego i mamy do przerwy 0-1. Szkoda tego Hondurasu, bo każdy lubi przecież
underdogów. Choć oczywiście obstawiłem Francję na 2-0.
Po przerwie to już było tylko dobijanie rannych.I to strasznie szybko się zaczęło. Przykro
było patrzeć jak bramkarz Hondurasu sam wbił piłkę do siatki. Raz w życiu przydał się na coś
ten system wprowadzony przez FIFĘ. Sam byłem skłonny uwierzyć, że gola nie było. Ale po
zbliżeniu wyszło, że piłka przekroczyła linię w całości, tyle że w powietrzu a nie na ziemi. 3
gol był zupełnie niepotrzebny. :) Popsuł mi typ z 3 na 1 punkt. Ale ważne, że jestem do
przodu.
Argentyna 2-1 Bośnia i Hercegowina
Mecz zaczął się fantastycznie dla faworytów. Samobójczy gol w 3 minucie - no tylko czekać na
kolejne. Niestety przez resztę połowy nie wychodziło Argentyńczykom, bo pudłowali. W drugiej
połowie było tak samo przez kolejne pół godziny. Wreszcie w 65' Messi przypomniał sobie jak
się gra, pozazdrościł Nejmarowi i strzelił gola. W tej chwili człowiek poczuł, że Argentyna ma
moc, że się nie zbłaźni ponownie na Mundialu i może dojść daleko. Nawet Niemcy pokonać. Błąd
Romero sprowadził mnie na ziemię. Ale przewidywałem, że Bośnia może strzelić jedną bramkę i
tak się stało. To nie jest słaba drużyna i ma duże szanse na awans z tej grupy. W ostatnich
minutach Argentyńczycy nie wykorzystali okazji, nie strzelili 3 bramki i dlatego znowu zostałem z jednym punktem.
Uzbierałem 13 punktów w 11 meczach. Średni wynik, więc próbujemy dalej.
Niemcy - Portugalia 0-1 (liczę na cud :) )
Iran - Nigeria 1-2
Ghana - USA 1-2
Yuhuuu! Szwajcaria mistrzem Europy. :) Przełamała niemoc drużyn z jedynie słusznego kontynentu :) i wygrała swoje spotkanie. Rzutem na taśmę ale jednak. A było słabo na początku. Akcje niby były, dużo sytuacji też. Ale dośrodkowania były do niczego. Lichtstein chyba jedyny rodowity bankier w tej Legii Cudzoziemskiej, nie potrafił dobrze podać w środek pola karnego. A jak już First Aid coś strzelali, to niecelnie, albo w bramkarza. A w 22 minucie koszmarny błąd obrony skutkuje utrata bramki. Ekwadorczyk sobie stał na środku pola karnego nie pokryty przez nikogo - cudownie. Będzie powtórka z meczu Grecji, myślę sobie. Na szczęcie zaraz po przerwie Szwajcarzy strzelają dokładnie w taki sam sposób jak Ekwador im. Jest remis i gramy dalej. Ale ciągle było to samo - Szwajcaria atakowała pozycyjnie, Ekwador się bronił i kontrował, skuteczność zerowa. A potem uzbecki sędzia popełnił kardynalny błąd i przylepał spalonego sygnalizowanego przez ślepych linowych. Jakim cudem mógł być spalony, skoro nawet gdyby drugi Szwajcar dotkną piłki (a nie zrobił tego - przepuścił kanałem) to piłka odbiła się jeszcze od obrońcy! W takich sytuacji nie ma spalonego!
Koniec się zbliżał no i już sobie rwałem włosy z głowy, bo nie dość, że sędzia wypaczył wynik, nie zdobyłem żadnych punktów, to jeszcze kolega-typerowiec z FA inkasował 3. Ale na szczęście Hitzweld wpuścił kolejnego Serba/Chorwata na boisko i stał się cud. Uzbek przytomnie zastosował przywilej korzyści, puscił przerwaną akcję Szwajcarów i Seferovic w końcu celnie trafił do bramkę. Kurdę - Mega Facepalm w Ekwadorze musiał być. Kto by przypuszczał, że najnudniejszy mecz przyniósł dobrym ludziom (mnie), :) tak wiele radości.
Francja 3-0 Honduras.
No co miało się dziać. Francja atakuje, Honduras się broni. Ale jak ładnie to robił. Albo
przerywali akcje Francuzów, albo ci trafiali w poprzeczkę, albo Debuchy pudłował.Naprawdę
dobrze i przyjemnie się coś takiego ogląda. Tylko po co ten Palacios zdeptał tego Pogbę?? No po co? A z jedną żółtą kartką jak można taranować innego Francuza w polu karnym? Mamy drugi prawidłowo podyktowany karny i pierwszą czerwona kartę na tym Mundialu. Benzema oczywiście wyegzekwował karnego i mamy do przerwy 0-1. Szkoda tego Hondurasu, bo każdy lubi przecież
underdogów. Choć oczywiście obstawiłem Francję na 2-0.
Po przerwie to już było tylko dobijanie rannych.I to strasznie szybko się zaczęło. Przykro
było patrzeć jak bramkarz Hondurasu sam wbił piłkę do siatki. Raz w życiu przydał się na coś
ten system wprowadzony przez FIFĘ. Sam byłem skłonny uwierzyć, że gola nie było. Ale po
zbliżeniu wyszło, że piłka przekroczyła linię w całości, tyle że w powietrzu a nie na ziemi. 3
gol był zupełnie niepotrzebny. :) Popsuł mi typ z 3 na 1 punkt. Ale ważne, że jestem do
przodu.
Argentyna 2-1 Bośnia i Hercegowina
Mecz zaczął się fantastycznie dla faworytów. Samobójczy gol w 3 minucie - no tylko czekać na
kolejne. Niestety przez resztę połowy nie wychodziło Argentyńczykom, bo pudłowali. W drugiej
połowie było tak samo przez kolejne pół godziny. Wreszcie w 65' Messi przypomniał sobie jak
się gra, pozazdrościł Nejmarowi i strzelił gola. W tej chwili człowiek poczuł, że Argentyna ma
moc, że się nie zbłaźni ponownie na Mundialu i może dojść daleko. Nawet Niemcy pokonać. Błąd
Romero sprowadził mnie na ziemię. Ale przewidywałem, że Bośnia może strzelić jedną bramkę i
tak się stało. To nie jest słaba drużyna i ma duże szanse na awans z tej grupy. W ostatnich
minutach Argentyńczycy nie wykorzystali okazji, nie strzelili 3 bramki i dlatego znowu zostałem z jednym punktem.
Uzbierałem 13 punktów w 11 meczach. Średni wynik, więc próbujemy dalej.
Niemcy - Portugalia 0-1 (liczę na cud :) )
Iran - Nigeria 1-2
Ghana - USA 1-2
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























